100CraftNiecały rok temu po wtopie festiwalu w Łebie dyskutowaliśmy o przyszłości festiwali w Polsce. Zgodziliśmy się, że jednym z kierunków będzie organizowanie niewielkich imprez przy rzemieślniczych browarach. Od kilku lat mamy Craft Beer Camp w Annopolu, problemem jest to, że przyległy Browar Gzub jest ciągle w fazie budowy. Odbyły się też imprezy u Nepomucena, Browaru Zakładowego czy Pracowni Piwa ale tu z kolei wystawiali się wyłącznie gospodarze. Teraz 15 i 16 lipca mieliśmy właściwie pierwszą tego typu imprezę z full opcją. Był funkcjonujący browar, który można było zwiedzać oraz napić się piwa z tanka, a nawet z drewnianej beki. Byli też goście w liczbie pięciu: AleBrowar, Kingpin, Nepomucen, Piwne Podziemie oraz Pracownia Piwa. Jak widać, rozgraniczenie prawdziwego craftu wg Artezana nie biegnie wzdłuż podziału browar „stacjonarny” vs browar „kontraktowy”. I słusznie, mamy wielu kontraktowców którzy znają się na swym fachu i robią wiele, by dopilnować całości procesu. Mamy też przykłady stacjonarnych, których piwa zaliczają się co najwyżej do średniej półki.

Mieliśmy zatem 6 stanowisk obsadzonych przez ekipy browarów, z którymi można było spokojnie pogadać. No powiedzmy, że spokojnie było tak do 17, bo później zgodnie z przewidywaniem zaczęli się zjeżdżać ludzie po pracy. No i też nie pełne sześć stanowisk, gdyż Michał Saks z AleBrowaru w piątek dotarł dopiero późnym wieczorem.

Nikogo chyba nie zaskoczy stwierdzenie, że atmosfera na festiwalu przypominała towarzyską imprezę, choć na pewno nie wyłącznie branżową, jak to bywało na Brackiej Jesieni. I o to chodzi. Ludzie są powoli zmęczeni wielkimi festiwalami, gdzie muszą odstać swoje w kolejkach, a lista piw do ogarnięcia przyprawia o zawrót głowy jeszcze przed ich spróbowaniem. Zresztą nie chodzi o przeciwstawianie różnych imprez – miejsce jest zarówno dla festiwali dużych, grupujących ludzi z całej Polski (choć tak naprawdę na placu boju pozostanie zapewne jeden). Jak też dla festiwali pozostałych, które przyjmą formułę regionalnych lub takich właśnie rozbudowanych „dni otwartych”. Cieszę się, że zaczerpnięty z obserwacji rynku w USA postulat „dni otwartych” w roku 2016 jest w fazie urzeczywistnienia. Patrząc zresztą na moje postulaty sprzed 3 lat, impreza Artezana spełniła wszystkie 4 warunki! Pięknie!

A w kolejnym wpisie pokrótce o tym, co ciekawego wylądowało w szkle 🙂

5 Comments »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s