4 lipca spotkaliśmy się w niedawno otwartym w Pruszkowie Browarze Otwarte Bramy, na ogłoszeniu wyników Mistrzostw Polski Piwowarów Domowych. Jakoś nie mogłem skojarzyć, gdzie wcześniej odbywała się ta ceremonia i dopiero po jakimś czasie przypomniałem sobie, że miało to miejsce podczas Festiwalu Piwowarów Domowych. No właśnie, specyfika tamtej imprezy powodowała, że wręczenie nagród trochę ginęło w tumulcie przeróżnych degustacji. Teraz jednak całe wydarzenie poświęcone było sprawie ogłoszenia wyników. Laureatów poszczególnych kategorii zobaczycie na zdjęciach, ja tylko chwilę zatrzymam się przy Grand Championie. W tym roku tytuł uzyskał Andrzej Poturalski w stylu Stout Owsiany. Czy to jest styl który wzbudzi zainteresowanie? Czy nie ciekawszym wybotem byłoby NE IPA zwyciężcy kategorii, które podobno jako pierwsze piwo w historii konkursu zdobyło maksymalne 50 punktów?

Szczerze mówiąc, Grand Champion już od dobrych kilku lat nie przyciąga większej atencji konsumentów. Zatem rozważania czy lepszym wyborem byłby ten czy inny styl sytuują się w kategorii nie wychodzących poza środowisko dysput. Poczekajmy na 6 grudnia. Sądzę, że to będzie dobry czas na wypicie dobrego owsianego stouta. Stylu, który pojawia się naprawdę dość rzadko w ofercie naszych browarów.

Mnie szczególnie zainteresowała kategoria Niskoalkoholowe NE IPA do 2%. Właśnie takich piw szczególnie brakuje na rynku. Niestety po laboratoryjnym przebadaniu okazało się, że wszystkie piwa finałowe nieznacznie przekroczyły założony poziom alkoholu i nagrody w tej kategorii zostały anulowane. Szkoda wielka. W przyszłym roku proponuję 3%, co powinno załatwić sprawę.

Kilka słów na temat piw, które próbowałem tego wieczoru w Browarze Otwarte Bramy. Pale Ale i Pils miały jedną wspólną, bardzo mi odpowiadająca cechę. Tak, porządną goryczkę. I o ile w przypadku Pale Ale była ona wręcz za wysoka dla stylu, a samo piwo można byłoby określić jako Session IPA, to już w przypadku Pilsa była jak najbardziej w punkt. Łudzę się, że Krzysiek Cyronek wziął sobie do serca moje życzenie zwiększenia goryczki w debiutanckim Pilsie. Teraz jest naprawdę super.

Trzecim piwem był owsiany stout, pierwsze ciemne uwarzone w tym browarze. Pięknie przewidziana sytuacja i do pełni szczęścia zabrakło porównania piwa, które zdobyło Grand Championa z tym lanym na barze. Trochę zbyt mętne i za mało kawowo-czekoladowe ale jak na pierwszą próbę nie było źle.

Fajnie, że teren przybrowarowego ogródka został wyłożony kostką, co powiększyło i „ucywilizowało” jego obszar. Podsumowując kwestię Otwartych Bram – smaczne i względnie niedrogie piwa, świetne otoczenie i klimat. Liczę na kolejne organizowane tu wydarzenia!

Natomiast co do MPPD jedna prosta refleksja. Nie znałem 3/4 nagrodzonych piwowarów. To dobry znak. Na scenę wkraczają młodzi, oby udało im się kiedyś wejść na rynek rzemieślniczy, by zmieniać go na lepsze.

2 Comments »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.