bmSkąd nazwa XVIII-wiecznej warszawskiej jurydyki, a następnie pierwszego warszawskiego osiedla zbudowanego po ostatniej wojnie dla browaru zlokalizowanego w Zwoleniu? Otóż pomysł był taki, by stworzyć mały browar restauracyjny na terenie Mariensztatu właśnie. Niestety słowo „browar” wywołało popłoch wśród sąsiadów i do uzyskania odpowiednich pozwoleń na budowę nie doszło. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dzięki takiemu obrotowi spraw można było od razu postawić większą instalację w oddalonym o 120 km od tego miejsca Zwoleniu.

Browar Maryensztadt to inicjatywa mającego doświadczenie w warszawskiej branży gastronomicznej Marcina. Do współpracy zaprosił Kamilę oraz domowego piwowara Jakuba Piesio, który stał się „piwną twarzą” browaru. Instalacja pochodzi od Czechów z Pacovské strojírny – warzelnia ma wybicie 11 hl, do tego 12 unitanków o pojemności 20 hl. Uruchomiony pod koniec 2015 roku browar mieści się na obrzeżach Zwolenia, w bezpośrednim sąsiedztwie skupu zbóż. Wysokie elewatory nasuwają skojarzenia z koncernowymi tankofermentorami, nieprawdaż?

Kuba Piesio tłumaczy co i jak
Kuba Piesio tłumaczy co i jak

Ale spokojnie, produkcja odbywa się zgodnie z regułami sztuki. W trakcie mojej wizyty odbywały się dni otwarte browaru, gdzie kilka osób miało okazję brać udział w całodniowym procesie warzenia począwszy od śrutowania słodu, zacierania, filtracji, przygotowywania składników aż po gotowanie, wybicie i przetoczenie warki do fermentora. Warzony był witbier. Muszę przyznać, że aromat rozchodzący się w browarze przy ścieraniu skórek cytryny oraz po otwarciu paczek z curaçao był obłędnie intensywny. A potem to wszystko zostało wrzucone na etap gotowania i…aromat znikł. Ciekaw jestem, jak to prezentować się będzie w gotowym piwie.

Wunderbar 13

A czym ciekawym z tanku poczęstował Kuba? Na początek Czeska 11 czyli pils chmielony czeskim Žatcem i naszą Marynką. Nie było tu chmielenia na zimno aromat jest więc dość dyskretny, czysty. W smaku zdecydowanie czuć goryczkę, która jest nawet lekko szorstka. Kuba przyznał, że sypnął tu solidną dawkę chmielu. Jedziemy dalej – Wunderbar 13 czyli lager pochmielony Mosaikiem uwarzony po raz pierwszy specjalnie na festiwal w Berlinie. Potężna drobna piana, leciutka tylko nafta w aromacie, a w smaku rewelacyjna owocowość idealnie współgrająca ze średnio intensywną goryczką. Świetne, w opór pijalne piwo! A jak zaprezentowała się imperialna IPA 18° o nazwie Jack Strong? Po długim oczekiwaniu na ogrzanie się piwa uzyskałem aromat słodu oraz żywicy oraz całkiem wyraźną goryczkę, która jednak opiera się na silnej słodowej podbudowie. Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem wytrawnych IIPA, ale dla miłośników wyraźnych słodowych klimatów w nowofalowych piwach jak znalazł. Kilkanaście dni wcześniej próbowałem też lanych wersji innych piw Maryensztadtu – wrażenia opisałem tutaj.

Nie mogło zabraknąć próbnej degustacji specjalnych piw uwarzonych w ramach Projektu 30 czyli imperialnego bałtyckiego portera i imperialnego barley wine. Temat wagi ciężkiej zasługuje na odrębne omówienie, zapraszam zatem do zapoznania się z materiałem wideo.

Browar Maryensztadt to jeden z niewielu krajowych rzemieślniczych browarów (nie restauracyjnych), gdzie można przyjechać, zakupić w detalu piwo i przy okazji zobaczyć całą instalację. Myślę, że warto tu zajrzeć, i to nie tylko „po drodze” 🙂

Browar Maryensztadt, Zwoleń, Sportowa 3

Facebook

 

 

1 komentarz »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s