wbp_goseOkazuje się, że piwne style ustalone w ćwierćfinałowej rundzie stanowią dla piwowarów nie lada wyzwanie. Dwa tygodnie temu na bitwie w stylu Lichtenhainer mieliśmy jedno pozbawione wad piwo, tym razem niestety było podobnie, i to pomimo liczby trzech zawodników. W lokalu BrewDoga ocenialiśmy piwa w stylu Gose, a więc mające być orzeźwiające i wytrawne w charakterze, z zauważalnymi posmakami słonymi i kwaśnymi (od bakterii kwasu mlekowego) i lekką kolendrą w aromacie. Stawiło się trzech zawodników, których piwa jak zwykle oceniałem w ślepym teście:

Łukasz Gotowiec – pierwsze wrażenie to aromat bakterii kwasu mlekowego lactobacillus, za którym momentalnie idzie ocet. W smaku wyraziście kwaśne, octowe

Wojtek Nagat – przyjemny aromat będący wypadkową ananasa i gruszki. Rześkie i pełne w smaku, delikatne nuty kwaśne choć słone praktycznie niewyczuwalne

Jarek Pycior – w aromacie nieprzyjemne motywy oscylujące między utlenieniem a farbą emulsyjną. W smaku kwaskowe, owocowe

Można zatem powiedzieć, że żadne z przygotowanych na bitwę piw nie było pozbawionym wad, stylowym Gose. W mojej opinii najlepszym, najsmaczniejszym piwem było piwo Wojtka Nagata, jednak przegrał on pojedynek z Jarkiem Pyciorem różnicą 5 głosów…W związku z tym mam nadzieję, że na kolejną bitwę Jarek przyniesie zestaw swoich przekąsek 😉

Kolejna bitwa będzie w stylu Fruit Stout (kojarzycie np. Cud Malina z Podgórza?). Uwaga, bitwa odbędzie się 13 października podczas pierwszego dnia Warszawskiego Festiwalu Piwa!

4 Comments »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s