Foto 079Był marzec 2012 roku. Na rynku obecna była już Pinta ze swoim Atakiem Chmielu i wielu ludziom otworzyły się oczy na coś co nazywa się: amerykański chmiel i solidna goryczka. I wtedy właśnie światło dzienne ujrzało drugie polskie piwo w stylu American India Pale Ale. Jego autorem był Michał Saks, a uwarzone zostało w gdańskiej Brovarnii. Prapremiera miała miejsce w łódzkiej Piwotece Narodowej na imprezie o wdzięcznej nazwie „Rozpoczyna się polska era chmielu!”. Lubię powtarzać, że sprawy na krajowej piwnej scenie nabrały tempa właśnie po pojawieniu się tego piwa. Piwo swą oficjalną premierę miało 16 marca 2012 i później nic już nie było takie samo…

Minął rok i znów zawitałem do Gdańska. Powody były dwa, no właściwie cztery. Po pierwsze, Michał po rocznej przerwie znów uwarzył AIPĘ, tym razem ze wszystkimi odmianami chmielu jakie pierwotnie były planowane. Po drugie, w międzyczasie w Gdańsku powstał nowy browar restauracyjny – Browar Piwna. Na początku roku uwarzono tu rzadko spotykane w krajowych browarach style tzn. Milk Stout oraz Dry Stout. To już są trzy powody. Czwartym okazało się Dymione Marcowe, którego ostatnie litry ostały się w tanku leżakowym Brovarnii.

AIPAZacznijmy więc od głównego bohatera czyli AIPA. Już pierwsze zetknięcie z tym piwem obiecywało niesamowite doznania. Zapach pięciu zastosowanych odmian chmielu (Citra, Zeus, Columbus, Cascade, Centennial) był monstrualnie intensywny. Cytrusy, aromaty żywiczno-sosnowe czyli to wszystko z czego słyną amerykańskie odmiany chmielu ale wszystko to przemnożone razy dwa. Pierwszy łyk i…odpowiednia pełnia, odpowiednia goryczka tylko gdzie jest to lubiane przeze mnie orzeźwienie? Niestety piwo było zbyt nisko wysycone, trochę przyciężkawe w bezpośrednim starciu. A może to ten rok i spróbowane kilka rodzajów krajowych AIPA/IPA/APA tyle zmieniło w postrzeganiu, że potrzebujemy coraz więcej by zakrzyczeć z zachwytu?

AIPADMZ Brovarnii wyszedłem jednak usatysfakcjonowany gdyż pozytywnie zaskoczyło mnie Dymione Marcowe. Piwo to próbowałem rok wcześniej (także równocześnie z gdańskim AIPA) i delikatne tylko wędzone akcenty nie wzbudziły mojego uznania. Tym razem sprawy miały się zupełnie inaczej. Piwo charakteryzowało się przyjemnym aromatem wędzonego słodu a w smaku…wyrazista wędzonka nadająca ton piwu! Takich zdecydowanych wędzonych posmaków oczekuję od piw w tym stylu. Świetne, pełne w smaku, smaczne piwo!

W drugim gdańskim browarze na ulicy Piwnej posadę piwowara piastuje Wojtek Piasecki-Wieliczko. Ci, którzy przychodzili regularnie do Bierhalle Arkadia mieli okazję podpatrzeć jak pobierał nauki u ówczesnego głównego piwowara Bierhalle, Krzysztofa Ozdarskiego. Wojtek świetnie opanował standardowe style serwowane zarówno w Bierhalle jak i w Browarze Piwna wywodzące się z niemieckiej sztuki browarniczej. Mnie jednak zelektryzowała wiadomość o możliwej kumulacji dwóch piw, których uwarzenie w krajowym browarze to ciągle święto. Mowa o odmianach stouta: Dry oraz Milk.

Foto 173Dry stouta miałem okazję skosztować w browarze, również w wersji bezpośrednio z tanka leżakowego. O tyle jest to istotna informacja, że na Piwnej piana gubi swą dobrą formę gdzieś w drodze z leżakowni do baru. Piwo swoim wyrazistym palono-czekoladowym aromatem zapowiadało ciekawe doznania…i rzeczywiście, tak dużej dawki palonego słodu już dawno nie czułem. Po ogrzaniu piwo staje się aż kwaskowe od nadmiaru paloności. Paradoksalnie, zbyt niska według mnie temperatura serwowania maskuje ową kwaśność. Piwo próbowane bezpośrednio z tanku lub zaraz po nalaniu na barze miało zdecydowany, palono-wytrawny smak bez pobocznych akcentów.

milkDrugie piwo udało mi się dorwać rzutem na taśmę w wersji butelkowej, w browarnianej lodówce dostępne były zaledwie trzy sztuki. Cóż, muszę napisać że to jedno z lepszych piw butelkowych jakie miałem okazję pić kiedykolwiek. Piękny aromat mlecznej czekolady, świetne zbalansowanie słodkości nieprzefermentowanej laktozy i paloności (w kierunku wytrawności), rewelacyjna pijalność. Wszystko to powoduje, że chcę się zakrzyknąć: Czapki z głów przed tym piwem!

Mam nadzieję, że gdy kolejnym razem zawitam do Gdańska, również będę miał przyjemność spróbowania wyjątkowych piw. Okazja będzie już na przełomie maja i czerwca, wtedy to mają pojawić się piwa z nowego browaru restauracyjnego Lubrow na czele z IPA!

1 komentarz »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s