Ostatni raz w tym lokalu byłem jak nazywał się Drugie Dno. Teraz jest to druga lokalizacja (po Chmielnej) PINTA Warszawa. I trzeba przyznać, że wygląda to dobrze. Są do kupienia pintowe gadżety: szkło, koszulki, czapki i inny tego typu merch. Po raz pierwszy widziałem we wtorek w warszawskim lokalu sporo ludzi (jeszcze przed bitwą), może dlatego że odbywał się wieczór planszówek. Gdy dołożyliśmy do tego kilkudziesięciu gości na bitwę, zrobiło się naprawdę tłoczno. A jak wypadły piwa półfinalistów?

Marcin Jóźwiak – klarowne, wyraziście estrowe, wyczuwalny lekki aldehyd. Profil wytrawny

Rober Winnicki – klarowne, estrowe w kierunku czerwonego jabłka i czarnej porzeczki. Wytrawne

Arek Prokop – klarowne, o przyjemnym lekko biszkoptowym aromacie słodu. Do tego delikatny karmel uzupełniony estrami. Na języku wyczuwalna słodowa baza i odpowiednia pełnia smaku. Najbardziej kompleksowe i po prostu smaczne

Tak jak przy poprzednim półfinale, w mojej opinii zwycięzca był ewidentny. Taki też był jednogłośny tym razem werdykt sędziowskiego stolika oraz publiki. Zatem Arek Prokop będzie walczył w finale o obronę tytułu!

Widzimy się już w kolejny wtorek w PiwPaw na Foksal na ostatnim półfinale w stylu Red IPA!

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.