To był dziwny miesiąc. Nie, bynajmniej nie chodzi o liczbę premier, bo tych jest jak zwykle zatrzęsienie. Chodzi o to, że właściwie większość z nich miała miejsce na Poznańskich Targach Piwnych. To akurat żadne zaskoczenie, takie imprezy są najlepszą okazją dla piwowarów by przygotowali jakieś nowe piwo. Problem jednak w tym, że gdy chciałem spróbować raz jeszcze piw, które wywarły na mnie pozytywne wrażenie w Poznaniu, to musiałem się trochę natrudzić by dorwać je ponownie i ocenić na spokojnie. Ok, ale w końcu się udało. W listopadzie tytuł Debiutu miesiąca zgarnęło:

Pracownia Piwa – 200!

200

Piwo w stylu Rye Imperial AIPA, 18° Blg, 7,5% alk, 100 IBU. W przypadku Pracowni Piwa po raz kolejny jestem pod wrażeniem i zachodzę w głowę – jak można osiągnąć tak fenomenalną pijalność, tak imponującą rześkość przy takich parametrach ballingu i alkoholu?!? To piwo to majstersztyk po prostu. Ale po kolei. Wygląd piwa jest bardzo elegancki – średnie zmętnienie, złota barwa i porządna drobna piana. W aromacie urzeka świeży i rześki cytrus, a w smaku…poezja. Jest goryczka, jest co najwyżej umiarkowana słodowość, ale to co fascynuje to przede wszystkim intrygująca pikantność. Gdy do tego dodamy łagodną, jedwabistą wręcz teksturę smaku, to mamy piwo absolutnie wybitne. Brawo Pracownia!

Pełna ocena piwa na browar.biz

Wyróżnione piwa to głównie te, które najbardziej zasmakowały mi na targach w Poznaniu. Mile zaskoczył debiut kontraktowców z Kraftwerku, którzy potrafili uwarzyć udany Coffee Milk Stout w restauracyjnym MajErze. Wujek Vettis z Podgórza z kolei charakteryzuje się świetnym połączeniem belgijskiej pieprzowej pikantności z charakterną goryczką, choć to zielone jabłko w aromacie mogło by być mniej intensywne. Zastanawiałem się, czy ująć w zestawieniu 100! z Kawą z Pracowni Piwa, bo to była specjalna limitowana wersja przygotowana na poznańską imprezę. Ale skoro tak zrobiłem z podobnie limitowanym Coffee Wołga z Artezana przygotowanym na warszawską imprezę w październiku to i podobnie musiałem zrobić i w tym wypadku. Bardzo dobrze, że na piwnych imprezach spróbować można wyjątkowych edycji piw. W końcu przyjemny Rauchbock z Kormorana udowadniający, że i browar ‚regionalny’ może z powodzeniem warzyć wyróżniające się wśród tłumu premier piwo.

      Podgórz – Wujek Vettis                     Kraftwerk (MajEr) – Bebok

WVettis             Bebok

             Ocena piwa                                                      Ocena piwa

Pracownia Piwa – 100! z Kawą

100zKawaOcena piwa

Kormoran – Podróże Kormorana Rauchbock

KormoranRauchbockOcena piwa

Przed nami ostatnie zestawienie w roku 2014. Już widać, że piwowarzy chcą z przytupem zakończyć ten przełomowy dla krajowego piwowarstwa rzemieślniczego rok. Rok przełomowy przynajmniej jeśli chodzi o ilość premier, wynoszącą około pięciuset pozycji! Na szczegółowe podliczenia czas będzie po opublikowaniu Debiutu miesiąca w grudniu. A na podstawie comiesięcznych zestawień wybrany zostanie Browar Roku 2014!

Pozostałe premiery listopada 2014:

Amber – Toast

Artezan – Funky Rye

Bednary – SIMC 0724130, Łowickie Smoked Pale Ale

Bierhalle Manufaktura – Milk Stout, Kristall Weizen

Birbant (Zarzecze) – Imperial Red AIPA

Bracki Browar Zamkowy Cieszyn – Żywiec APA

Brofaktura – Koźlak, Banickie

Browar na Jurze – Jurajskie Witbier

Ciechanów – Ciechan AIPA

Chmielarium (Zodiak) – Angielski Hydrant, Orzechowe Szaleństwo

Chmielogród (Piwna) – Rubaszny Krasnolud

Doctor Brew (Bartek) – Centennial IPA, Mosaic IPA, Double IPA

Gościszewo – Gwiazdor

Gzub (Brasserie de Bastogne) – Oficer Crabtree

Jan Olbracht Browar Staromiejski – Korsarz Bałtycki

Jedlinka – Podchmielony Lord

Kingpin (Zarzecze) – Muerto

Księży Młyn – Satynowe, Jedwabne

Olimp (Wąsosz) – Ares

Perła – Porter Bałtycki

Pinta (Zarzecze) – A Ja Pale Ale, Sanrajza

Podgórz – Gacie po Tacie

Pracownia Piwa – Wheat Wine Hey Now

Stara Komenda – Rower Miejski

Stary Browar Rzeszowski – Dyniowe

Trzy Korony – El Macho

Widawa – Kawka Coffee Milk Stout

Wrężel (Zarzecze) – AIPA

1 komentarz »

  1. Nie mogę patrzeć na te spartolone „Teku” z targów poznańskich.
    Jakiś ciul nie przyłożył się do roboty i zrobił takie „sflaczałe” kieliszki.
    Polska prowizorka na chybcika, a nuż się uda i nikt nie zauważy 😉
    Ten „polski teku” wygląda jak kondon zdjęty z narządu tuż po akcie prokreacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s