Gdy w lutym od Ziemka Fałata otrzymałem mejl z tytułem Żywiec, Zdrój i …Czes – A’la Grodziskie 2020 od razu poczułem dreszcz ekscytacji. Oto bowiem szykowało się wydarzenie podkreślające znaczenie piwa, od którego tak naprawdę zaczął się ruch rzemieślniczego piwowarstwa w Polsce. Wiosną 2010 w Browarze Grodzka 15 w Lublinie dwóch fascynatów znanych na browar.biz pod nickami Zdrój oraz Żywiec kontraktowo uwarzyło interepretację jedynego polskiego stylu – Grodziskiego. Chłopaki przyznają, ze nie doszło by do tego, gdyby dobrych 12 lat wcześniej Andrzej Sadownik, znany na bbiz jako Czes, nie napisał by manifestu Już pora zaczynać warzenie domowe. Tekst ukazał się na łamach jedynego wtedy pisma branżowego „Piwosz”. Sukces sprzedażowy i wizerunkowy a’la Grodziskiego był bezpośrednim impulsem do powstania projektu o nazwie PINTA. Rewolucja mogła się rozpocząć.

Plany warzenia rocznicowego Grodziskiego z powodu pandemii uległy przesunięciu, ale w końcu 7 lipca spotkaliśmy się w wciąż pachnącym nowością Browarze PINTY w Wieprzu. Wydarzenie zgromadziło większość blogersko-vlogerskiego piwnego środowiska i prócz samego meritum, było świetną okazją do wymiany myśli po kilku miesiącach braku wspólnych imprez.

Najciekawszym momentem była dla mnie degustacja różnych wersji Grodziskiego – poczynając od wersji domowej Andrzeja Sadownika, przez a’la Grodziskie z roku 2010, potem przez kolejne wersje warzone w Zawierciu i Zarzeczu, aż na Hoppy Grodziskim z 2019 kończąc. Chyba nikt z obecnych tego dnia nie zaoponuje wobec opinii że najlepszą formę prezentowało piwo które było głównym bohaterem tego dnia. Zero oznak utlenienia, które było obecne w zdecydowanej większości pozostałych grodziszów. Ciągle obecna przyjemna średnio intensywna wędzonka, lekka goryczka i ogółem elegancki balans. Do tego zaskakująco świeży, zaryzykowałbym twierdzenie, że nawet rześki charakter. Bardzo dobre piwo, które po tym dniu zapewne zyskało nie tylko na sentymentalnej wartości.

Świetną sprawą był wspólny wyjazd do schroniska PTTK ulokowanego na 854 m n.p.m na Hali Boraczej. Prócz górskich widoków mogliśmy popijać PINTĘ Beskidy, które dostępne jest sprzedaży na miejscu. Potem już nadszedł czas na wieczorną imprezę i nocne polaków rozmowy.

Następnego dnia miałem okazję wraz z Ziemkiem i Andrzejem spróbować uwarzonego poprzedniego dnia Grodziskiego. Wyraźna wędzonka w aromacie plus naprawdę mocna goryczka w smaku. Zapowiada się bardzo dobrze, oby efektem pracy drożdży było odpowiednio wysokie wysycenie! Piwo będzie miało swoją premierę 1 sierpnia podczas PINTA Party w krakowskim Weźże Krafta. Widzimy się!

PS Po południu ukaże się wywiad z Żywcem (Grzegorzem Zwierzyną), Zdrojem (Ziemowitem Fałatem) oraz Czesem (Andrzejem Sadownikiem)!

1 komentarz »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.