Wymrażane były już u nas quadrupple, imperialne stouty i imperialne ipa, barley oraz wheat wine. Nie zabrakło też klasycznego Eisbocka. A jak smakuje pierwszy krajowy wymrażany imperialny porter bałtycki? I czy może być jeszcze lepszy niż fantastyczna wersja podstawowa? Porównuję obydwie wersje!

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.