beerhubW ostatnich miesiącach pojawiło się sporo lokali na warszawskim Bemowie. Jednak, że jako mi jest tam wyjątkowo nie po drodze, to musiała zaistnieć specjalna okazja bym zawitał do jednego z nowo otwartych tam przybytków. Takim miniwydarzeniem było podpięcie na kran piwa, które narobiło trochę zamieszania w piwnym półświatku czyli Oatmeal Hoptart z Browar Stu Mostów. Piwo nie zawiodło, wręcz przeciwnie. Jego ekstremalna pijalność spowodowała, że w Beerhubie spędziłem wystarczająco dużo czasu, by mógł powstać wpis na temat tego miejsca.

Obserwując warszawskie osiedlowe lokale z dobrym piwem wydaje się, że recepta na sukces jest prosta. To przede wszystkim dwie rzeczy – będący na miejscu właściciele, którzy mają serce do tego co robią oraz przyjazne ceny. Zajmijmy się sprawą pierwszą – Magda i Patryk pochodzą z okolic Roztocza i jakiś czas temu wynajęli jednorodzinny dom wyglądający na jeden ze starszych w okolicy. Budynek ma jeden zdecydowany atut, a mianowicie obszerny zielony ogródek będący swoistą enklawą pośród okolicznego blokowiska. Przy czym dom wcale nie jest umiejscowiony gdzieś na uboczu, zaraz obok jest Hala Wola i tramwajowa linia do centrum (ok. 25 minut drogi). Ciekawa sprawa być jednocześnie w centrum dzielnicy i trochę na uboczu. I tak, dobre umiejscowienie plus letni ogródek to też czynniki sukcesu.

l1970422Sprawa druga – piwo 🙂 Kranów mamy tu 8, każdy z nich przystosowany jest do lania w PETy. Beczki znajdują się w piwnicy, a chłodziarki obsługują dwa zakresy temperaturowe: 6° oraz 8°C. Dodatkowo 3 krany przeznaczone są wino. To pomysł Magdy i biorąc pod uwagę, że beczkowe wino nie psuje się tak szybko jak piwo, a przyciągnąć może pary wśród których jest zdecydowany podział preferencji alkoholowych, to wydaje się to być niezłą koncepcją. A jeśli o cenach mowa – crafty są tu w standardowej dla Warszawy cenie ~12/0,5 ale mamy też tańszego lagera. Magda i Patryk chcieli by był to Zwierzyniec. Wiadomo jednak, że Czechów w kwestii logistyczno-cenowej w tej materii nikt nie pobije. Jest zatem przyzwoity Litovel za 9 pln. Dla tych, którzy nie znaleźli na kranie nic odpowiedniego jest opcja butelkowa, można też przy okazji zrobić zakupy na wynos, piwo wtedy jest o 2-3 złote tańsze.

Plany są na rozwijanie przedsięwzięcia ale oczywiście zależeć to będzie od tego, jak uda się sezon zimowy. Wydaje się, że lokalsi nie zawiodą i mimo braku ogródka będą nadal tu wpadać na dobre piwo ale fajnie, gdyby czasem pojawił się i ktoś spoza dzielnicy. Myślę, że warto 🙂

Beerhub, Warszawa, Powstańców Śląskich 20B

Facebook

1 komentarz »

  1. I co mozna zrobić fajne kraftowe miejsce z normalnymi cenami ? No pewnie, że można, tylko na miejscu musi być właściciel a nie jakiś gamoń, który jest od rana do wieczora napruty albo napalony. A tak jest u nas na Ursynowie w Szyszce Chmielu. Lokal pada, bo nic innego się tam nie dzieje tylko pijaństwa Maksa i koleżków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s