Grand Champion 2011 w klasycznej szklaneczce „stange” (sztanga/drążek)

6 grudnia 2011 r. w warszawskim lokalu Sketch odbyła się premiera Grand Championa 2011. Przypomnę, że inicjatywa ta polega na uwarzeniu w Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie piwa, które zdobyło główny laur w konkursie piw domowych odbywającym się podczas żywieckiego Festiwalu Birofilia. Krótko mówiąc, to wyjątkowa okazja dla piwowara domowego, by uwarzyć piwo w przemysłowym browarze na większą skalę.  To również możliwość zapoznania się konsumentów ze stylami rzadko obecnymi na krajowym rynku piwnym. Pierwszą edycję w 2009 wygrał Jana Krysiak ze swoim Koźlakiem Dubeltowym, natomiast rok później nagrodę przyznano Dorocie Chrapek za Belgijskie Pale Ale.

Jan Szała (pośrodku) w towarzystwie Krzysztofa Ozdarskiego z Bierhalle oraz taty Wojciecha

W  tegorocznej edycji tytuł Grand Championa uzyskało piwo uwarzone przez młodego piwowara Janka Szałę, co było dość sporym zaskoczeniem nie tyle ze względu na wiek laureata, co styl który miał zostać uwarzony w Cieszynie. Mianowicie był to Kölsch – jasne piwo górnej fermentacji cechujące się ziołowymi akcentami. Wśród uczestników Festiwalu od razu pojawiła się opinia, że przy tak lekkim i delikatnym piwie bardzo ciężko będzie ukryć metaliczny posmak charakterystyczny dla piw warzonych w cieszyńskim browarze. Kolejna kontrowersja dotyczyła samego nazewnictwa piwa – termin „Kölsch” objęty jest ochroną nazwy pochodzenia produktu i w związku z tym pojawiła się wątpliwość czy piwo będzie mogło nosić nazwę stylu w którym zostało uwarzone.

Na premierę wybrano snobistyczny Sketch powstały na miejscu pierwszego warszawskiego minibrowaru „Soma”

Odpowiedź na drugie pytanie uzyskaliśmy jeszcze kilka dni przed premierą. Grupa Żywiec podeszła asekuracyjnie do kwestii nazwy piwa – postanowiono że Bracki Grand Champion będzie nazwą własną. Na etykietach nie ma żadnej wzmianki, że to piwo w stylu Kölsch czy kolońskim. Natomiast kwestia metaliczności rozstrzygnęła się już w trakcie samej premiery. Na szczęście dzięki odpowiedniemu wyściełaniu tanków leżakowych udało się uniknąć tego wadliwego posmaku. Przyznam, że Bracki Grand Champion 2011 nie oferuje szczególnie intrygujących doznań smakowych, co w kontekście jego ceny może nie przysporzyć mu grona entuzjastów. Ja osobiście czekam na obiecaną przez Jana Szałę reaktywację naszego narodowego piwowarskiego skarbu jakim jest piwo grodziskie. Znajomości wśród dawnych pracowników oraz dogłębna wiedza na temat receptur i składników grodzisza w rodzinie Janka, pozwala mieć nadzieję na reaktywację tego piwa w formie jak najbardziej zbliżonej do oryginału.

1 komentarz »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s