Tegoroczna edycja Festiwalu Birofilia w Żywcu pokazała, że pod względem imprez piwnych Polska nie ma się czego wstydzić. Na miłośników piwa czekało przeszło dwieście marek piwa najprzeróżniejszych gatunków, z czego około trzydziestu w wersji lanej. Wybór ten okazał się jak najbardziej do ogarnięcia dzięki degustacyjnym kufelkom o pojemności 100 ml. Spróbować można było takich rarytasów z beczki jak amerykański Flying Dog Gonzo Imperial Porter, belgijskie Saison Dupont czy Chimay Triple. Ofertę browarów komercyjnych świetnie uzupełniali piwowarzy domowi z asortymentem może nawet jeszcze bardziej zróżnicowanym niż w Aleji Piw Świata. Lały się Kölsche, Russian Imperial Stouty, Pale Ale, Vienna lagery i wiele innych. Będąc na tej imprezie miało się wrażenie przebywania w centrum piwnego świata, odczucie raczej rzadko przeżywane w polskich realiach. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji!

1 komentarz »

  1. Przeglądając galerię naprawdę żałuję, że nie mogło mnie być na festiwalu. Mnogość trunków, które bym z chęcią spróbował aż poraża. No nic, zostaję przy tym, co można upolować w „Piotrze i Pawle”. Na zdrowie!

    Przemek „MrSatan” Szeląg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s