To nie jest Krynica Morska, to są położone 12 kilometrów dalej Piaski, prawdziwy skraj Polski. Ostatnia miejscowość na Mierzei, nie wiadomo dlaczego nazywanej wiślaną, 4 kilometry dalej jest już groźnie brzmiąca nazwa: Federacja Rosyjska i obwód królewiecki. Zobaczona w pensjonacie mapa Prus Wschodnich dobrze uwidacznia sztuczny twór jaki powstał po 1945. Polska otrzymała na wpół przedzieloną mierzeję i zalew, resztą zawładnął Związek Radziecki kontrolując wyjście na Bałtyk. Przekop mierzei miał uniezależnić nas od Rosji, ale kwestia toru wodnego do Elbląga ciągle jest niezałatwiona.

To miejsce fascynuje swą geopolityczną historią ale też niesamowitym klimatem zapomnianego, przygranicznego fragmentu Polski. Przynajmniej poza sezonem. Szerokie puste plaże, na które Bałtyk wyrzuca drobiny bursztynów. „Już nie ma dzikich plaż na których zbierałam bursztyny” śpiewała w 1985 Irena Santor. Okazało się, że nawet jeszcze w roku 2026 są w Polsce takie miejsca.

W tym kontekście nie będę mocno krytycznie patrzył na Four Winds. Jak powiedział kelner Kacper, nie używają już nazwy „browar”, nie chcą się silić na ekspertów piwowarstwa. Piwo ma być raczej towarzyszem do potraw. Do wyboru są trzy: Lager, Czerwony Lager (w sezonie wymieniany na Pszeniczne) i APA. Jak smakują? Zapraszam na wideo!

Four Winds, Słoneczna 37, Krynica Morska – Piaski

Piaski

 

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.