DlutowSpędzając notorycznie czas w wielkomiejskich wielokranach łatwo zapomnieć, że nowa piwna fala zalała głównie większe miasta. A w tak zwanym terenie nie jest już tak wesoło. Dobrym przykładem może być Dłutów – miejscowość pomiędzy Pabianicami a Bełchatowem, w dawnym województwie piotrkowskim, a obecnie łódzkim. Od wielu lat przyjeżdżam tu spotkać się z kuzynami. Jeszcze na początku lat 90 ubiegłego wieku z zaciekawieniem kupowaliśmy piwa z regionalnych browarów. Z tamtych lat pamiętam świetnego Goldpilsa z Browarów Łódzkich. Pamiętam też jak pod koniec lat 90 pojawiło się dotąd niewidziane tu Tyskie (w butelkach euro), było naprawdę w porządku. Był też piotrkowski Kiper z Sulimaru ale tu wspomnienia nie są zbyt ciekawe. Potem nadszedł czas załamania polskiego piwowarstwa i przerzuciliśmy się na piwa czeskie zakupując całe skrzynki w łódzkim Zofmarze. Czeskie piwa ze średnich browarów pojawiły się nawet w dłutowskim sklepie, wydawało się więc że piwna rewolucja dotarła pod strzechy. Niestety rzeczywistość w ciągu roku zweryfikowała próby wprowadzenia ambitniejszych piw do takiej miejscowości.

Obecnie postanowiliśmy spróbować krajowych piw dostępnych w okolicznych sklepach. Martwi fakt, że nie ma w nich piw z browarów położonych najbliżej, a zatem z Piotrkowa (choć marka Rebel i Cornelius z Sulimaru jest obecna w Tesco), ze Zduńskiej Woli, w końcu z Łodzi. Dłutów jest najlepszym przykładem że sprzedaż piw „wokół komina” ciągle jest w Polsce ewenementem. Niestety.

A tymczasem jako pierwsze próbujemy piwa Browaru Bojanowo, jednego z Browarów Regionalnych Jakubiak.

Kolejnymi były piwa premium Browaru Połczyn Zdrój – Połczyńskie Chmielowe oraz Połczyńskie Czarne. Tu od razu sprecyzowanie błędu – firma należy nie do Słowaków ale czeskiej firmy Brewer s.r.o.

Główną atrakcją wieczoru była degustacja serii Cechowe warzonej przez Browar Van Pur. W Biedronce 2,49 pln za butelkę. Czy jakość jest równie niska jak cena?

Kolejny dzień przyniósł nowe wyzwanie w postaci degustacji Niefiltrowanego oraz Chmielowego z serii Specjały Kasztelana

Jako bonus degustacja craftowego Świdermajera z Browaru Bazyliszek. Czy będzie różnica w porównaniu z dyskontowo-regionalnymi produkcjami?

 

5 Comments »

  1. Z Dłutowa do Pabianic rzut beretem, a na piaskach, na rogu Wileńskiej z Toruńską już nową falę kupić można, rowerem 20 minut, trzeba tylko chcieć.

  2. Potwierdzam, na prowincji bardzo ciężko o dobry kraft. Podobnie w wielu miejscowościach turystycznych. Ostatnio byłem w Wiśle i udało mi się dostać tylko piwa od Jakubiaka i z Cieszyna. Nawet w miastach takich kilkutysięcznych zwłaszcza na wschodzie i północnym zachodzie jet maksymalnie to, co oferuje Żabka. Byłem ostatnio w specjalistycznym sklepie z piwem w Lęborku (ok 35tyś mieszkańców) i wprawdzie było kilka piw z Pinty (ale tylko te najgrzeczniejsze typu Pierwsza Pomoc), żadnego APA, oprócz tego z Żywca, IPA itp.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s